zamiast zrywu mistrza kibice ogladali szesciometrowe auty kiksy zagrania rama
Musiałby wymyślić coś więcej. Nie będę mówił, że walczymy o jak najwyższe cele, bo interesuje nas tylko tytuł mistrzowski. ) i Przemysław Tytoń (23 l. Mecze z drużynami zagranicznymi są zawsze bardziej atrakcyjne. To nie jest jedyny kłopot polskiej drużyny. Lech długo nie przypominał zespołu, który tydzień temu męczył się z azerskim słabeuszem z Baku. Nazwiska następców nie porażają. Można się też zastanawiać, czy po prostu Stefański nie chciał ukarać "Pasów" za ich wcześniejszą grę. Można się też zastanawiać, czy po prostu Stefański nie chciał ukarać "Pasów" za ich wcześniejszą grę. "Tym razem już nie będzie taryfy ulgowej. Ruch otrzymał jednak prezent od naszego obrońcy, który stracił piłkę, czego efektem był stały fragment gry, po którym padł gol. Fatalnie zawody zakończyły się dla Szymona Kiełbasy już w pierwszym biegu, kiedy to po upadku zawodnik opuścił tor w karetce. Ostatnio nawet powiedziałem Jackowi Kazimierskiemu, żeby się ludzie nie zdziwili, jak wszystkich pogodzi Przemek Tytoń. To drugie spotkanie jest ważne i w drugiej kolejce grupowej będą dramaty, takie, jaki przeżywają Francuzi - tłumaczy Franz Smuda. Co dalej? Wystawić działa i niszczyć wszystkich? W tym to my Polacy jesteśmy najlepsi! Lepiej chyba zastanowić się nad tym, co dalej, w jakim miejscu jesteśmy i obrać strategię na przyszłość..